Karolina Kubilus “Anioł na szczęście”

Nie spodziewałam się książki o nastolatkach … Właściwie nie wiem czego się spodziewałam, ale na pewno nie historii opowiadanej przez trzynastolatka. Ale przeczytałam ją naprawdę z dużym zainteresowaniem. Długo trwało, zanim dotarłam wreszcie do tytułowego “Anioła na szczęście”. Czy okazał się potrzebny? Tak, jak zresztą każdy anioł, nawet jeśli odegrał pozornie niewielką rolę. Lecz czy na pewno?

Ale tak naprawdę to nie tytułowy “Anioł na szczęście” odgrywa tu najważniejszą rolę. Trzynastoletni Jędrek i Hirek, przyjaciele ze szkoły, nagle staną przed wyborami, które wcale nie są dziecinne. Kiedy w klasie pojawia się nowy kolega Igor, Jędrek i Hirek przechodzą nagle przyspieszony kurs dorosłości. W ich klasie jest bowiem niejaki Szymon Sikora, którego większość się boi. On lubi to wykorzystywać, dokuczając innym. Kiedy Hirek gubi klasowe pieniądze, przeznaczone na zakup biletów do kina, Jędrek postanawia pomóc przyjacielowi. Wpadają na pomysł zarobienia pieniędzy roznosząc ulotki. Niestety kiedy na horyzoncie pojawia się Igor i im pomaga, kończy się to pewną aferą, po której Igor znika. Jędrek i Hirek postanawiają go odnaleźć i jadą za nim aż do Kowalewa. Wyniknęła z tego całkiem duża afera … “Pomiędzy kolejnymi łykami popłynęła opowieść (…) o zgubionych przez Hirka pieniądzach i o perypetiach z Szymonem Sikorą, który postąpił tak podle i taką krzywdę chciał zrobić Igorowi, że musieliśmy, naprawdę musieliśmy pojechać do tego Kowalewa (…) Opowiedziałem o Jadze, w której się beznadziejnie zadurzyłem i gdy już wreszcie miało dziś dojść do spotkania, Mami nagle zachorowała i już wcale nie miałem głowy, by Jagę zawiadomić, nawet nie wiedziałem jak. I wreszcie o tym, że anioły wcale nie przynoszą szczęścia, a już na pewno nie mnie!”. No właśnie – Kiedy Jędrek wyjeżdżał na zimowisko, na dworcu dostał nartami w głowę. Właścicielka przeprosiła Jędrka, który przepadł … “Zamurowało mnie totalnie. Dziewczyna była nieziemsko ładna. Miała jasne, prawie białe włosy, wysypujące się spod niebieskiej czapki i oczy barwy bursztynu”. Usłyszał, jak ktoś wołał do niej “Jaga” i od tej pory szukał nieustępliwie.

Wszystkie zagmatwane sprawy i afery zostają rozwiązane. Muszę przyznać, że książka mnie zaskoczyła, bo czytało mi się ja naprawdę dobrze, bez chropowatości, płynnie, bez przestojów. Poruszane tematy wcale nie są lekkie, a jednak autorka naprawdę potrafiła podejść do nich bez nadmiernego dramatyzowania. Myślę, że tę książkę powinni przeczytać zarówno dorośli jak i młodzież. tematy takie jak rozłąka, wyjazd za chlebem, dom dziecka, przemoc w szkole, to przecież nie są sprawy tylko dorosłych albo tylko młodzieży, prawda?

http://www.rudymspojrzeniem.pl/2020/12/wyzwanie-czytelnicze-wypozyczone-2021.html

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.